| 6. Złapać równowagę |
|
|
|
|
To zrozumiałe, że podczas pierwszego projektu, gdy wszystko jest dla was nowością i dopiero przebijacie się przez gąszcz organizacyjnych niespodzianek, czujecie się niepewnie i macie mnóstwo wątpliwości przy podejmowaniu decyzji. Ta niepewność sprawia, że głupio wam wydawać polecenia kolegom z roku i zacząć się „szarogęsić”. W efekcie może dojść do chaosu organizacyjnego, gdy nikt z grupy nie będzie wiedział, co ma robić. Dlatego trzeba stłumić niepewność, odnaleźć w sobie instynkty przywódcze i podejmować ostateczne decyzje oraz wydawać polecenia – ktoś przecież musi, żeby był porządek. Pamiętajcie, że to jest wasz projekt i to wy dobieracie sobie współpracowników, a nie na odwrót. To wy ustalacie zasady, na których student jedzie i dostaje refundację i to wy, jako pomysłodawcy i koordynatorzy projektu, egzekwujecie przestrzeganie tych zasad. A jeśli komuś z uczestników się nie podoba, to droga wolna – na jego miejsce znajdziecie innego studenta, nikt na siłę nikogo przy projekcie nie trzyma. Jednocześnie trzeba pilnować, żeby wam woda sodowa nie uderzyła do głowy. Władza demoralizuje i ja już widziałam takie przypadki. Wprawdzie władza w postaci decyzji, czy podzielić kwotę refundacji na 8 czy 7 osób, a jednego lenia wykluczyć i pozbawić tym samym kilkuset złotych – przyznajmy nie jest to władza na miarę Putina, niemniej jednak w skali studenckiej całkiem spora i łatwo pod jej wpływem przekroczyć etyczne granice w swoim zachowaniu wobec zależnych od nas kolegów. Pamiętajcie, że bez zespołu niczego nie osiągnęlibyście i szanujcie swoich współpracowników. Bez ludzi, którzy zechcą się zaangażować, wasz projekt nigdy nie wyszedłby poza sferę marzeń i oni o tym wiedzą. Dlatego nie wydawajcie poleceń głosem Walkirii, a raczej stosujcie uprzejmą prośbę, której odrzucenie ma konsekwencje, o których z naciskiem uprzedzałyście wcześniej. (uchylanie się od obowiązków = wykluczenie z projektu). Dziękujcie za przejawy wszelkiej aktywności, to wprowadza miłą atmosferę i sprawia, że ludzie czują się dowartościowani i chętniej się angażują. Konsultujcie się z ludźmi przed podjęciem ostatecznych decyzji, może mają lepsze pomysły od was i warto je uwzględnić. Nie dajcie się jednak sterroryzować głupim pomysłom jednego pyskatego uczestnika ze szkodą dla grupy – ostateczna decyzja należy do was. Nie zakładajcie z góry, że każdy jest potencjalnym pasożytem, bo to wprowadzi pierwiastek niezdrowej podejrzliwości do waszych stosunków z zespołem. Raczej miejcie to na uwadze, ale unikajcie manii prześladowczej. |











